Jaki parking wybrać?

Parking Jasionka jest moim miejscem pracy. Brzmi to trochę głupio i jestem tego świadomy, ale już pędzę z wyjaśnieniem. Jestem ochroniarzem i dbam o to, żeby samochodom zostawionym u nas nic się nie stało. Parking Jasionka jest miejscem, w którym zatrzymują się osoby, które chcą mieć pewność, że ich samochodowi nic się nie stanie i, że kiedy po niego wrócą, będzie wyglądał dokładnie tak samo, jak wtedy, gdy go zostawili. Moim zadaniem jest właśnie zadbanie o to i myślę, że sprawdzam się w tej roli bardzo dobrze.
	parking jasionka

Odkąd moim miejscem pracy jest parking Jasionka, nie mieliśmy żadnych incydentów, więc nie da się ukryć, że jestem dobrym ochroniarzem. Mój dzień pracy zaczyna się o szóstej rano. Jest też zmiana nocna, ale ja wtedy nigdy nie pracuję. Nasz zespół dzieli się po prostu na dwie części: nocną i dzienną i nigdy tego nie zmieniamy. Cieszę się, że trafiłem do tej dziennej, bo jestem nieprzytomny w nocy i nie mogę spać w dzień. W każdym razie, kiedy przychodzę do pracy, muszę przebrać się w strój roboczy. Noszę niebieski mundur, podobny do tego, który noszą policjanci. Bardzo mi to schlebia, bo muszę przyznać, że praca w policji zawsze była moim marzeniem, a w tej sposób chociaż mam jej namiastkę jako ochroniarz.

Oprócz munduru, musimy też mieć na szyi identyfikator na wypadek, gdyby ktoś miał wątpliwości co do naszej tożsamości. Nosimy też specjalne czapki. No dobrze, powinniśmy je nosić, bo większość pracowników je pomija. Wyglądają trochę głupio i są bardzo niewygodne, dlatego często udajemy, że wszystkie są w praniu albo, że nie mogliśmy akurat znaleźć swoich rozmiarów. Mówiliśmy już szefowi, że nie chcemy ich nosić, ale on twierdzi, że to część umundurowania i, że nie możemy z nich zrezygnować. Jakby to był jakiś znak rozpoznawczy firmy. Szkoda, że to nie do końca prawda, bo jak mówię, nikt ich nie nosi. Pracujemy po dwanaście godzin dziennie i może to się wydawać sporo, ale jak dla mnie, to leci całkiem szybko. To naprawdę fajna praca, którą spokojnie mogę polecić.